Dacia Bigster extreme 1.2 TCe 140 KM MHEV LPG 4x2

Dacia Bigster extreme 1.2 TCe 140 KM MHEV LPG 4×2 – test

Wszystkie ręce na pokład – Bigster oferuje zimny okład, część 3

Powiem tak: zaskoczyła mnie ponowna obecność najnowszego hitu Dacii u mnie, ale to nie dlatego, że Bigster wydał się propozycją zaskakującą, tylko – zupełnie trywialnie – recenzowanego dzisiaj wariantu miało u mnie w ogóle nie być. Trochę przypadku spowodowało, że wsiadam za kierownicę największej Dacii po raz trzeci, ale zbudowany już pewnymi doświadczeniami, bez kompletnie żadnych oczekiwać, bo w sensie konstrukcji tudzież dostępnego wyposażenia raczej wiedziałem, czego mogę tutaj oczekiwać. Pisząc tych kilka słów mojego niezbyt wyszukanego entrée, dochodzę jednak do wniosku, że tak musiało się zdarzyć, a pominięcie tego wariantu, mogłoby wielu potencjalnych zainteresowanych kosztować niepotrzebne wyrzuty sumienia. Tłumaczę: obecna gama Bigstera zachęca do tego, by iść z postępem czasu i zamawiać nowoczesny wariant hybrydowy (co, jak wykazały moje doświadczenia, nie stanowi obsesyjnie doskonałego rozwiązania i najbardziej wydrenuje portfel kupującego, a to – nie oszukujmy się – wciąż istotny czynnik wyboru marki Dacia) lub wariant benzynowy z miękką hybrydą – co będzie jednak wymagało poświęcenia wygody użytkowania, bo nie dostaniemy tutaj automatycznej skrzyni biegów. Istnieje wbrew pozorom złoty środek w gamie Bigstera, który, jak na dzisiejsze czasy, wykorzystuje do tego celu rozwiązanie obecnie już niepopularne wśród propozycji nowych. Rozwiązanie, które swego czasu było trochę obiektem drwin, ale w tym przypadku to bardziej oznaka zdrowego rozsądku, a mówię o silniku benzynowym o mocy 140 koni mechanicznych, który występuje z miękką hybrydą oraz fabryczną instalacją gazową LPG. Teoretycznie wszystko tutaj do siebie pasuje: spory wóz o przeznaczeniu rodzinnym, który powinien być pakowny, oszczędny i dysponować okazałym zasięgiem, a to wszystko robiąc za wciąż ułamek ceny konwencjonalnej benzyny przy dystrybutorze. Jeszcze dodatkowo mówimy o wariancie tańszym od pełnej hybrydy, który – wierząc aktualnemu cennikowi na rok 2026 – można zamawiać też w połączeniu z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią i napędem 4×4… Źrenice się rozszerzają, a uwaga jest bardziej skupiona – zapraszam do podsumowania wideo:

Patryk Rudnicki

No Comments

Leave a Comment

*