Czas rozpocząć kolejny test, ale tym razem formułę sprawdzającą potraktuję w nieco inny sposób. Na blogowym parkingu gościłem już zupełnie nowego Talismana od Renault, który był jeszcze na dotarciu (serdeczne podziękowania za obdarzenie mnie takim zaufaniem) i wdzięczył się głębokim, fioletowym lakierem nadwozia. Teraz, na dłuższy okres czasu, dostałem nieco bardziej praktyczną wersję francuskiej limuzyny, która zamieniła się de facto w kombi, otrzymała przydomek Grandtour i jest podobno w stanie zabrać 572 litry bagażu, przy rozłożonej tylnej kanapie oczywiście. Poznajmy testowany egzemplarz nieco bliżej…
Wersja kombi eleganckiego Talismana, według oficjalnych danych technicznych, jest o 16 milimetrów dłuższa od bardziej reprezentacyjnego sedana i w standardowym położeniu wspomnianej kanapy zmieści mniej ekwipunku aniżeli limuzyna. Gdyby tak jednak złożyć kanapę, to wariant Initiale Paris w kolorze dojrzałej śliwki momentalnie blaknie – Grandtour może bowiem zabrać do swojej mini piwnicy 1681 litrów niezbędnego bagażu. Gdzieś te dodatkowe milimetry jednak się przełożyły. Co więcej, kombi jest również o 2 milimetry wyższe od swojego bardziej eleganckiego rodzeństwa. Jak się to przekłada (i czy w ogóle się przekłada) na subiektywny odbiór samochodu? No cóż, mam nieodparte wrażenie i jestem wręcz przekonany o schludniejszym efekcie wizualnym recenzowanej kilka miesięcy temu limuzyny, niemniej jednak Grandtour w kategorii „tatusiowych” samochodów praktycznych stanowi jedną z najciekawszych stylistycznie propozycji. Nie jest „rozlazły”, posiada kilka nieoczywistych rozwiązań i celuje chyba w osoby, które nie mają oporów przed bordową marynarką czy spodniami na kant w kratę.
Egzemplarz, który dostałem, pokryto metalizowanym lakierem Niebieski Cosmos, zaaplikowano mu 19-calowe felgi aluminiowe (rozmiar opon jest identyczny co w testowanym sedanie) i Renault bez wątpienia postarało się jeżeli chodzi o specyfikację końcową. Fakt, samochód kosztuje ponad 150 tysięcy złotych, ale to sowicie doposażona wersja Intens posiadająca m.in. szklany dach z otwieraną przednią częścią, skórzaną tapicerkę z brązowymi przeszyciami, elektrycznie regulowane fotele z masażem, podgrzewaniem, wentylacją i pamięcią (po stronie kierowcy), podgrzewany wolant kierownicy, LED-owe reflektory „LED Pure Vision”, system nagłośnienia BOSE, elektryczną klapę bagażnika czy topowy system multimedialny z nawigacją. Jak to się mówi w kręgach młodzieżowych: „biedy nie ma”, choć warto zwrócić uwagę na przebieg recenzowanego egzemplarza. Powiem absolutnie szczerze: to prawdopodobnie największy stan licznika w samochodzie prasowym, z jakim miałem do czynienia, niemniej ma to swoją niezaprzeczalną zaletę – mam bowiem możliwość sprawdzenia pojazdu z przebiegiem 33 000 kilometrów, który z pewnością nie był delikatnie traktowany. Zresztą, opisywany Talisman Grandtour ma już na koncie dwa grzeszki, ale opowiem Wam o nich na poniższym wideo:
Niebieskiego Talismana Grandtour planuję sprawdzić pod kątem zużycia paliwa (i czy 150-konna wersja silnika 1.6 TCe ma rację bytu), sprawdzania się na dłuższych trasach i szeroko pojętej wygody. Do zobaczenia niebawem!
DANE TECHNICZNE – Renault Talisman Grandtour Intens 1.6 TCe 150 KM EDC
| Silnik | benzynowy, turbodoładowany, R4, 16-zaworowy |
| Pojemność silnika (cm3) | 1618 cm3 |
| Moc maksymalna silnika (kW / KM) | 110 kW / 150 KM przy 5200 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy (Nm) | 220 Nm przy 1750 obr./min |
| Skrzynia biegów | 7-biegowa, automatyczna, dwusprzęgłowa EDC |
| Napęd | na przednie koła |
| Zawieszenie (przód) | kolumny McPhersona z trójkątnym dolnym wahaczem |
| Zawieszenie (tył) | oś półsztywna |
| Hamulce | tarczowe |
| Rozmiar opon | 245/40/R19 |
| Pojemność bagażnika / Pojemność bagażnika po złożeniu tylnych siedzeń (l) | 572 / 1681 l |
| Pojemność zbiornika paliwa (l) | 51 l (realnie weszło nieco ponad 41 l) |
| Liczba drzwi / miejsc | 5 / 5 |
| Wymiary w mm (długość / szerokość / wysokość / rozstaw osi) | 4865 / 1890 (2081 z lusterkami) / 1465 / 2809 mm |
| Masa własna (kg) / Dopuszczalna masa całkowita (kg) | 1610 / 2144 kg |
| Zużycie paliwa (miasto / trasa / średnie) (l/100 km) | wg. producenta: 7,5 / 4,6 / 5,6 l/100 km; test: 10,1 / 6,8 / 7,7 l/100 km |
| Emisja CO2 (g/km) | 127 g/km |
| Przyspieszenie do 100 km/h (s) | 9,6 s |
| Prędkość maksymalna (km/h) | 215 km/h |
| Gwarancja mechaniczna | 2 lata |
| Gwarancja perforacyjna / na lakier | 10-12 lat / 3 lata |
| Okresy międzyprzeglądowe | co 30 000 km lub co rok |
| Cena bazowa (zł) | 121 900 zł (Winter Edition, TCe 225 EDC FAP) |
| Cena wersji testowanej (zł) | 121 000 zł (Intens, Energy TCe150 – obecnie niedostępna) |
| Cena recenzowanego egzemplarza (zł) | 157 650 zł (Intens + dodatki, Energy TCe 150 EDC) |
Patryk Rudnicki
zdjęcia: Bartosz Kowalewski
No Comments